Arkadiusz Wrzosek, zawodnik KSW, wreszcie zabrał głos w sprawie incydentu, który miał miejsce podczas pobytu w Holandii, gdzie doszło do strzelaniny niedaleko klubu Hemmers Gym, gdzie Wrzosek przygotowywał się do kolejnych walk. Zawodnik KSW, razem z Markiem Samociukiem, doświadczył niebezpiecznej sytuacji po porannym treningu. Nieznany mężczyzna zbliżył się do ich samochodu z polskimi tablicami rejestracyjnymi i oddał kilka strzałów, po czym uciekł z miejsca zdarzenia. Na szczęście, nikomu nic się nie stało, ale sprawca nadal pozostaje na wolności.
Wrzosek Zabiera Głos w sprawie strzelaniny!
Arkadiusz Wrzosek postanowił rozwiać pewne wątpliwości i w wywiadzie dla myMMApl podkreślił, że nie był celem zamachu, a cała sytuacja była wynikiem nieszczęśliwej pomyłki lub niekontrolowanego incydentu:
„Co mam ci powiedzieć? Ostre przeżycia. Coś tam prowadzone jest dochodzenie podobno. Ja też nie mam żadnych informacji o tym, co się tam wydarzyło tak naprawdę. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że czuję się pewnie i bezpiecznie. Według mnie po prostu zaszła nieszczęśliwa pomyłka albo niekontrolowany incydent.”
Wrzosek dodaje, że trudno mu znaleźć sensowny powód, dla którego miałby być celem zamachu, sugerując, że być może jego przyjaciel Marek Samociuk był celem ataku. Zawodnik KSW jest wdzięczny, że sytuacja zakończyła się szczęśliwie i teraz trwa dochodzenie prowadzone przez holenderskie organy ścigania.




