Jan Błachowicz, były mistrz wagi półciężkiej UFC, postanowił wyjaśnić swoje ostatnie kontrowersyjne słowa skierowane w stronę aktualnego mistrza, Alexa Pereiry. 40-letni Polak, który zamierza powrócić do oktagonu w 2024 roku w rewanżowym starciu z Aleksandarem Rakiciem, podzielił się swoimi emocjami w mocny sposób na platformach społecznościowych. Po przegranej walce z Pereirą, gdzie sędziowie przyznali zwycięstwo Brazylijczykowi w niejednogłośnej decyzji, Błachowicz nie ukrywa swojego rozczarowania. W kontrowersyjnym wpisie na mediach społecznościowych napisał:
„Alexie Pereiro, wiem, że jesteś oślizgły. Wyzywasz do walki Izzy’ego. Świetny występ i tak dalej, ale zamknij, ku**a, mordę, bo mamy niedokończone interesy, ty i ja. Tym razem sędziowie niczego ci nie rozdadzą. Żałosne.”
Błachowicz oskarża sędziów o kradzież zwycięstwa z Pereirą!
Fanom nie spodobała się taka forma wyrażania się ze strony Błachowicza, oskarżając go o brak szacunku dla rywala. Jan postanowił jednak odpowiedzieć na te zarzuty, tłumacząc swoje słowa:
„Widzę, że muszę to wyjaśnić. Ludzie widzą, że jestem gościem, który zawsze jest miły. Jednak czasami się wkurzam, jak każdy w życiu. Nadal jestem wściekły z powodu kradzieży mojego zwycięstwa z Pereirą. A teraz ponownie wyzywa Adesanyę. Zostawmy to już. Już cztery razy to widzieliśmy! To kategoria półciężka, a niejednogłośna decyzja oznacza, że mamy tutaj niedokończone sprawy. Po prostu mówię, co myślę. Nie wińcie mnie za to. Po prostu się tym z wami dzielę. Tyle ode mnie. Wracam na matę. Mam nowego rywala i robotę do wykonania.”
Błachowicz zaznacza, że jego emocje wynikają z niezadowolenia z decyzji sędziów po walce z Pereirą i stawia sprawę jako niedokończone interesy, które zamierza wyjaśnić na przyszłość.
I see I need to clarify.
— Jan Blachowicz (@JanBlachowicz) November 12, 2023
People see me that I'm a nice guy all the time. But sometimes I get pissed off, like everyone in life. I'm still super angry that they stole my W against Pereira.
Now he calls out Adesanya again. Give it a rest already. We’ve been there 4 times!




