Patryk „Gleba” Tołkaczewski, znany z udziału w zawodach KSW i federacji GROMDA, ostatnio stanął w obliczu nieprzyjemnych wiadomości od jednego ze swoich hejterów. Co szczególne, dotyczyły one rodziny sportowca. Zamiast ignorować sytuację, Gleba postanowił podjąć nietypową decyzję – przejechał około 250 km, aby osobiście rozmówić się z hejterem. Patryk Tołkaczewski, popularny jako Gleba, to znany polski zawodnik MMA, który zyskał uznanie zarówno w kraju, jak i za granicą. Jednak, jak każda publiczna postać, spotyka się z krytyką i nieprzychylnymi komentarzami w internecie. Tym razem jednak hejt dotknął jego rodziny, co skłoniło go do nietypowej reakcji.
„Skandal, bandytyzm, przesada” – takie określenia padły po filmie Patryka „Gleby” Tołkaczewskiego. Ja natomiast uważam, że Gleba zachował się może faktycznie trochę kontrowersyjnie ale postąpił SŁUSZNIE. Dla osób, które na co dzień nie są ofiarami hejtu, ba! być może sami… pic.twitter.com/d7KWGlaQER
— Marianna Schreiber (@MSchreiberM) January 7, 2024
Gleba konfrontuje się ze swoim hejterem!
Sportowiec postanowił podjąć osobiście rozmowę z hejterem, udając się w podróż liczącą około 250 km w jedną stronę. Po dotarciu na miejsce, okazało się, że hejter nie był dostępny, a Gleba spotkał się jedynie z ojcem chłopaka. Zamiast konfrontacji, ojciec zdecydował się przeprosić za zachowanie jego syna. Sportowiec udokumentował tę sytuację na InstaStory, gdzie przekazał swoje przesłanie o potrzebie szacunku i rozmowy zamiast hejtu. Gleba nie udostępnił żadnych prywatnych danych hejtera, skupiając się na przekazie, że warto wybierać dialog i zrozumienie zamiast agresji w sieci.




