Kontrowersje wokół sprzedaży koszulek nabierają nowego wymiaru, gdy Federacja Fame MMA postanowiła podjąć kroki prawne wobec Szalonego Reportera. Cała sytuacja wydaje się być bardziej skomplikowana niż początkowo można było przypuszczać. Początkowo sprawa koszulek wydawała się być czymś, co można by odłożyć na bok jako drobny spór, jednak teraz nabiera ona zupełnie innego tonu. Długotrwała wymiana zdań pomiędzy Fame MMA a Szalonym Reporterem dotycząca sprzedaży ich koszulek stała się źródłem coraz większych kontrowersji.
W siedzibie spółki, która prowadzi mój sklep, byli funkcjonariusze policji w sprawie koszulek Fame/Pitbull. Myśleliście, że afera na Tweeterze to już przesada? Fame ciagle potrafi zaskoczyć i wbrew zapewnieniom zgłosili na policję. Na razie wiem tylko, że chodzi o logo. pic.twitter.com/yGJckMnHCg
— Szalony Reporter (@szalonyreporter) August 19, 2023
Sprawa z koszulkami bardziej skomplikowana niż nam się wydawało?
Federacja Fame MMA początkowo zapewniała, że nie zamierza kierować sprawy do postępowania karnego, jednak teraz zaskakująco zawiadomiła policję w tej sprawie. To wydarzenie zaskakuje ze względu na skalę problemu i zdaje się być oznaką, że sprawa stała się bardziej skomplikowana, niż można było przypuszczać. Szalony Reporter w swoich treściach na platformie YouTube szeroko komentował całą sytuację, poświęcając temu tematowi wiele minut. Wygląda na to, że w toku tej wymiany zdań znalazły się elementy, które mogły niepokoić federację Fame MMA. Odniesienie się do tego sporu przez Szalonego Reportera sugeruje, że w pewnym momencie istniejący problem wydostał się poza sferę prywatnych sporów. Niejasności w tej sprawie pogłębia fakt, że policja odwiedziła siedzibę sklepu prowadzonego przez Szalonego Reportera.
Szalony Reporter nielegalnie sprzedaje koszulki Fame MMA?!
Kontrowersja wokół popularnego „Szalonego Reportera” – Tomasz Matysiak, nabiera coraz większego rozmachu, a w jej centrum znajduje się organizacja Fame MMA. Sprawa wybuchła, kiedy ujrzało światło dzienne, że influencer sprzedawał koszulki z logo Fame MMA w swoim sklepie, co naruszało zasady organizacji. W rezultacie wywiązała się gorąca dyskusja pomiędzy Matysiakiem a administratorem oficjalnego konta Fame MMA na Twitterze. Sprawa wyszła na jaw na platformie Twitter, kiedy Kuba Wątor ujawnił, że „Szalony Reporter” sprzedawał koszulki Fame MMA w swoim sklepie, mimo że organizacja wyraźnie zakazuje odsprzedaży takiej odzieży. Odpowiedzią na te doniesienia było zajęcie stanowiska przez administratora oficjalnego konta Fame MMA.
Treść maila, w którym podszywałem się pod Arka i wprowadziłem w błąd Fame. Za chuja nie widać, ze to też dla mnie. pic.twitter.com/SgjwUsQdMr
— Szalony Reporter (@szalonyreporter) August 13, 2023
Szalony Reporter odpowiada na zarzuty ze strony Fame MMA!
Okazało się, że Matysiak podobno uzyskał zgodę na zakup koszulek od Arkadiusza Tańculi, który miał pozwolenie na zakup kilkudziesięciu sztuk, by je rozdać swoim partnerom. „Szalony Reporter” jednak przekroczył granice, próbując zyskać poprzez ich odsprzedaż. To wywołało burzę i ostrą wymianę zdań na Twitterze. W trakcie dyskusji, Matysiak stwierdził, że postąpił zgodnie z prawem i nabył koszulki w sposób legalny. Administrator Fame MMA konsekwentnie bronił stanowiska organizacji, podkreślając, że każdy zawodnik musi uzyskać zgodę na odsprzedaż takich produktów. Ta polemika trwała przez pewien czas i rozbudziła zainteresowanie fanów, którzy śledzili każdy kolejny komentarz.
Ktoś zhakowal konto @famemmatv, wiem ze admin jest zaślepiony nienawiścią do mnie, ale to co ktoś tam dziś wyczynia, to nie może być real ? https://t.co/plpvvhm9Xp
— Szalony Reporter (@szalonyreporter) August 12, 2023




