Kasjusz Życiński, znany jako „Don Kasjo”, podzielił się swoimi przemyśleniami na temat ewentualnego pojedynku z Denisem Załęckim. Choć wcześniej głośno spekulowano na temat tego starcia, teraz „Don Kasjo” wyraźnie określił swoje stanowisko wobec potencjalnej walki z „Bad Boyem” z Torunia. Po ostatniej gali Clout MMA 3, gdzie Denis Załęcki zaprezentował się słabo, Życiński został zapytany o swoje zdanie na temat ewentualnej walki z toruńskim freak fighterem. W wywiadzie z Antyfakty, włodarz Prime Show MMA, wyraził, że obecnie nie byłby gotów podjąć się takiego pojedynku. Zaznaczył, że Załęcki musiałby najpierw wrócić na zwycięską ścieżkę, by taka walka miała sens.
Don Kasjo kontra Załęcki – musi zacząć wygrywać!
Należy podkreślić, że sam Życiński ma za sobą trudny okres, doświadczając dwóch kolejnych porażek przed czasem. Don Kasjo pozostaje otwarty na wyzwania, a jego następnym przeciwnikiem będzie Soroko. Zawodnicy zmierzą się na gali Prime MMA 7 w formule K-1. Wypowiadając się na temat potencjalnej konfrontacji, Życiński stwierdził:
„Jeżeli by wrócił i pokazał cokolwiek to tak. Teraz na dzień dzisiejszy to za żadne pieniądze bym tego nie wziął. Nie chciałbym zrobić tego kibicom. Gadki to wiadomo, że on by mówił, nie wiadomo co by ze mną zrobił. Raz można uwierzyć, raz można się pomylić. Ale kilka razy z rzędu to nie.”




